House of brands – czym jest i jak skutecznie stosować ten model w brandingu? Poradnik

House of brands – czym jest i jak skutecznie stosować ten model w brandingu? Poradnik
House of brands - czym jest i jak skutecznie stosować ten model w brandingu? Poradnik

Jeśli dobrze pojmiesz, czym jest house of brands w brandingu, odpowiednio ułożysz swoje portfolio produktów i wyciągniesz z niego maksymalne zyski. Dzisiejszy rynek wymusza na Tobie elastyczność i precyzyjne docieranie do klientów. O Twoim sukcesie decyduje poukładana struktura, którą w branży nazywamy architekturą marki. Jeden z ciekawszych i bardzo skutecznych modeli w tym obszarze to tak zwany dom marek. Działa to tak: firma-matka celowo ukrywa się przed klientem końcowym. Dzięki temu Twoje produkty rozwijają się niezależnie i budują własną, odrębną tożsamość. Kupujący często nawet nie podejrzewają, kto naprawdę stoi za ich ulubionym szamponem czy płatkami. W tym artykule wyjaśniam, jak dokładnie działa ta strategia. Poznasz jej mocne i słabe strony, a także zobaczysz, jak wypada na tle innych rozwiązań. Przyjrzymy się też konkretnym przykładom z globalnego rynku, które ułatwią Ci opanowanie tego tematu.

Czym jest architektura marki house of brands?

Ten model polega po prostu na prowadzeniu portfolio całkowicie niezależnych, autonomicznych brandów pod jednym dachem korporacyjnym.

W codziennej praktyce dajesz każdemu brandu pełną autonomię. Każdy z nich ma własną nazwę, oprawę graficzną i strategię rynkową. Twoja marka korporacyjna chowa się głęboko w cieniu, więc w ogóle nie wpływa na to, jak ludzie postrzegają ofertę.

Taka struktura ułatwi Ci budowanie silnej, emocjonalnej więzi z klientami. Zamiast promować jeden ogólny wizerunek, tworzysz osobne komunikaty dla różnych grup. Każda Twoja marka mówi własnym głosem i realizuje swoje cele marketingowe.

Ogarnięcie takiego układu wymaga jednak żelaznej dyscypliny i sporych pieniędzy. Każdą nową markę budujesz przecież zupełnie od zera. Jako firma-matka występujesz tu wyłącznie w roli inwestora i stratega – nie dzielisz się swoim wizerunkiem.

Jak wygląda porównanie branded house vs house of brands?

Zestawienie branded house z house of brands pokazuje, jak skrajnie różnie podchodzimy do widoczności marki nadrzędnej i łączenia wizerunku produktów.

W modelu, czyli w domu markowym, wszystkie produkty i usługi skupiasz pod jednym wspólnym parasolem. Doskonale robi to Google, sygnując swoim logo niemal każdą usługę. Markę główną eksponujesz bardzo mocno, co ułatwia przenoszenie zaufania klientów na nowości.

Z kolei opiera się na całkowitym odcięciu poszczególnych marek od siebie i od firmy-matki. Ten wybór zdeterminuje całą Twoją strategię marketingową i koszty. Poniższa tabela przedstawia główne różnice między tymi dwoma podejściami:

Cecha Branded House (dom markowy) House of Brands (dom marek)
Widoczność firmy-matki bardzo wysoka i stale eksponowana ukryta w tle lub niewidoczna
Tożsamość wizualna spójna i jednolita dla wszystkich unikalna dla każdej marki
Ryzyko wizerunkowe wysokie (kryzys dotyka całą grupę) niskie (kryzys jest izolowany)
Koszty marketingu niższe (efekt synergii) znacznie wyższe (brak synergii)
Elastyczność rynkowa ograniczona do jednego wizerunku bardzo wysoka (wiele segmentów)

Wybór odpowiedniej ścieżki zależy od Twoich zasobów i specyfiki rynku. Mniejsze firmy częściej stawiają na dom markowy, bo próg wejścia kosztuje znacznie mniej. Rynkowi giganci wolą natomiast różnicować swoje portfolio za pomocą niezależnych marek.

Jakie wady i zalety ma strategia house of brands?

Ta strategia da Ci maksymalną elastyczność rynkową i bezpieczeństwo wizerunkowe, ale zapłacisz za to rozproszeniem budżetów reklamowych.

Kiedy decydujesz się na ten model, zyskujesz spore szanse, ale też mierzysz się z wyzwaniami operacyjnymi. Jako dyrektor marketingu czy właściciel biznesu musisz dobrze poznać obie strony medalu. Przyjrzymy się szczegółowo zyskom i stratom, jakie generuje to podejście.

Jakie są najważniejsze zalety tej strategii?

Do największych plusów tego rozwiązania zaliczyć możemy precyzyjną segmentację rynku oraz skuteczne panowanie nad ryzykiem wizerunkowym.

Główny atut to precyzyjne pozycjonowanie poszczególnych produktów. Możesz jednocześnie posiadać markę luksusową i budżetową, nie martwiąc się, że wejdą sobie w drogę. Zobacz, jakie korzyści zyskujesz:

  • precyzyjna segmentacja rynku – docierasz do skrajnie różnych grup odbiorców bez rozwadniania wizerunku głównego brandu
  • izolacja ryzyka reputacyjnego – ewentualny kryzys wizerunkowy jednego produktu nie wpłynie negatywnie na pozostałe marki w Twoim portfelu
  • swoboda komunikacyjna – każda marka buduje własną tożsamość wizualną i unikalny ton głosu dopasowany do swoich odbiorców
  • łatwość akwizycji rynkowych – bezproblemowo włączasz przejmowane firmy do swojego portfela bez konieczności robienia rebrandingu

Jakie wyzwania niesie za sobą ta strategia?

Trudności wiążą się przede wszystkim z wysokimi kosztami operacyjnymi i brakiem naturalnego efektu synergii.

Mimo wielu zalet ten model mocno obciąża strukturę organizacyjną. Największą barierę stanowią koszty – każda marka potrzebuje przecież osobnego budżetu na promocję. Spójrz na najpoważniejsze wady tego rozwiązania:

  • wysokie koszty marketingowe – musisz finansować oddzielne kampanie reklamowe, agencje oraz zespoły kreatywne
  • brak efektu synergii – nowo wprowadzane produkty nie korzystają z wypracowanej wcześniej reputacji marki-matki
  • złożoność zarządzania – koordynacja wielu niezależnych struktur bywa trudna i rodzi ryzyko wewnętrznego chaosu
  • ryzyko kanibalizacji – marki należące do tego samego właściciela mogą podbierać sobie klientów
Przeczytaj również:  TuneIn - co to? Twoje globalne centrum radia na żywo, podcastów i nie tylko

Co o modelu house of brands sądzi David Aaker?

David Aaker definiuje dom marek jako wysoce wyspecjalizowany sposób na pozycjonowanie funkcjonalne, który wymaga jednak stałego dopływu gotówki.

– znany autorytet w świecie marketingu – stworzył koncepcję spektrum architektury marki. W swoich pracach wskazuje, że ten model sprawdza się świetnie, ale tylko w konkretnych sytuacjach. Pozwala on markom zdominować bardzo wąskie, niszowe segmentach rynkowe.

Aaker ostrzega jednak przed zagrożeniami. Według jego teorii mniejsze marki z Twojego portfela mogą łatwo popaść w marazm, jeśli nie dofinansujesz ich odpowiednio. Brak efektu skali sprawia, że kierowanie taką strukturą bywa na dłuższą metę po prostu nieopłacalne.

Główną słabością modelu House of Brands jest utrata efektu skali oraz wysokie koszty budowania świadomości od zera dla każdego nowego podmiotu w portfelu.

Ta teoria jasno pokazuje, że architektura Twojej marki nie może być dziełem przypadku. Każdą decyzję o stworzeniu nowego brandu musisz poprzeć rzetelną analizą finansową i strategiczną. Inaczej ryzykujesz, że rozproszysz swoje najcenniejsze zasoby.

Dlaczego Procter & Gamble to najlepszy przykład na model house of brands?

Koncern Procter & Gamble to absolutnie podręcznikowy przykład tej strategii – firma po mistrzowsku kieruje swoimi globalnymi, autonomicznymi brandami.

Kiedy wyobrazisz sobie ten model in praktyce, prawdopodobnie od razu pomyślisz o kosmetyczno-chemicznym gigancie. Ta amerykańska korporacja opanowała do perfekcji kierowanie zróżnicowanym portfelem. Większość z us codziennie kupuje ich produkty, zupełnie nie kojarząc ich z samym P&G.

Swoje portfolio podzielili na kilka wyspecjalizowanych działów. Znajdziesz tam produkty do pielęgnacji ciała, higieny jamy ustnej czy środki czystości. Każdym z tych obszarów rządzą globalne marki wyznaczające standardy w swoich kategoriach.

Wśród ich flagowych brandów wskażę chociażby pieluszki, maszynki do golenia czy proszki do prania. Konsumenci bardzo ufają tym produktom i budują z nimi relacje bez oglądania się na wizerunek korporacji-matki.

Sukces P&G tkwi w tym, że ich marki, takie jak Pampers czy Gillette, są silniejsze w świadomości konsumentów niż sama nazwa korporacji nadrzędnej.

Przyjrzy się strategicznej restrukturyzacji, którą koncern przeprowadził w 2014 roku. Zarząd podjął wtedy odważną decyzję i pozbył się około 90-100 mniej rentownych marek. Dzięki temu firma skupiła całą uwagę na około 65 najważniejszych brandach o największym potencjale wzrostu.

W trakcie tych porządków P&G sprzedało m.in. 43 marki kosmetyczne firmie Coty za niebagatelną kwotę 12,5 miliarda dolarów. Dzisiaj ponad 20 marek z ich portfolio – w tym, czy – generuje roczną sprzedaż przekraczającą miliard dolarów każda. To świetny dowód na to, jak ważna w tym modelu jest ciągła optymalizacja i stawianie na liderów.

Kiedy wdrożyć model house of brands?

Ten model przyniesie Ci najlepsze efekty, jeśli prowadzisz duże przedsiębiorstwo, dążysz do głębokiej dywersyfikacji i masz do dyspozycji solidne budżety.

Taki układ znakomicie sprawdza się w rękach doświadczonych strategów. Wykorzystasz go idealnie wtedy, gdy planujesz ekspansję na skrajnie różne rynki. W ten sposób w pełni ochronisz wizerunek korporacyjny i bardzo precyzyjne dotrzesz do nisz.

Jeśli prowadzisz mniejszą firmę i nie dysponujesz wielomilionowym budżetem reklamowym, lepszym wyborem będą modele hybrydowe albo tradycyjny dom markowy. Dzięki nim znacznie szybciej i taniej zbudujesz pozycję na rynku. Zanim podejmiesz ostateczną decyzję, skonsultuj się z profesjonalną agencją brandingową.

Planujesz przeorganizować strukturę swoich produktów? Przeanalizuj najpierw dokładnie, jak zachowuje się Twoja grupa docelowa. Skontaktuj się ze mną już dziś, a wspólnie dobierzemy strategię dopasowaną do Twojego budżetu. I koniecznie zostaw komentarz pod tym artykułem ze swoją opinią!

FAQ – najczęściej zadawane pytania o house of brands

Czym różni się branded house od house of brands?

Te dwa modele różnią się przede wszystkim tym, jak bardzo pokazujesz markę nadrzędną w komunikacji swoich produktów.

W modelu Branded House promujesz wszystko pod jedną silną marką parasolową – tak robi choćby Google czy Apple. W House of Brands każdy Twój brand działa zupełnie na własny rachunek, a firma-matka chowa się przed oczami konsumentów. Pierwsza opcja stawia na synergię, a druga na dywersyfikację i bezpieczeństwo.

Jakie są najlepsze przykłady strategii house of brands?

Najlepszych przykładów dostarczają nam globalne koncerny FMCG – wspomniany już Procter & Gamble czy Unilever.

P&G zarządza takimi markami jak Pampers, Gillette czy Ariel. Dokładnie tak samo działa Unilever, pod którego skrzydłami kryją się Dove, Rexona i Algida. Klienci traktują te produkty jako zupełnie odrębne, niezależne firmy.

Kiedy firma powinna zdecydować się na model domu marek?

Wybierz ten model, jeśli celujesz w skrajnie różne grupy odbiorców i masz do dyspozycji spory budżet marketingowy.

To strzał w dziesiątkę, gdy kierujesz ofertę do skrajnie różnych segmentów – na przykład do klasy premium i ekonomicznej jednocześnie. To rozwiązanie chroni Cię również przed kryzysami wizerunkowymi, bo ewentualna wpadka jednej marki nie pociągnie na dno reszty. Pamiętaj jednak, że musisz mieć na to odpowiednio głęboki portfel, by udźwignąć niezależne kampanie marketingowe dla każdego brandu.

 

Poszukujesz agencji SEO w celu wypozycjonowania swojego serwisu? Skontaktujmy się!

Paweł Cengiel

Specjalista SEO @ SEO-WWW.PL

Cechuję się holistycznym podejściem do SEO, tworzę i wdrażam kompleksowe strategie, które odpowiadają na konkretne potrzeby biznesowe. W pracy stawiam na SEO oparte na danych (Data-Driven SEO), jakość i odpowiedzialność. Największą satysfakcję daje mi dobrze wykonane zadanie i widoczny postęp – to jest mój „drive”.

Wykorzystuję narzędzia oparte na sztucznej inteligencji w procesie analizy, planowania i optymalizacji działań SEO. Z każdym dniem AI wspiera mnie w coraz większej liczbie wykonywanych czynności i tym samym zwiększa moją skuteczność.

 

Podziel się treścią:
Kategoria:

Wpisy, które mogą Cię również zainteresować: