[LIVE] Zrozum optymalizację i pozycjonowanie stron internetowych (Onepress/Helion)

[LIVE] Zrozum optymalizację i pozycjonowanie stron internetowych (Onepress/Helion)

W dniu 28.10.2020 miałem przyjemność uczestniczenia w LIVE z prowadzącym Szymonem Szwajgerem z wydawnictwa Onepress/Helion, w którym zostałem zapytany o wpływ pandemii koronawirusa na branżę SEO, zachowanie klientów w czasie lockdownu, a także o swoją nową książkę – „SEO jako element strategii marketingowej Twojej firmy”. Podczas transmisji padło wiele ciekawych pytań od widzów, którzy zadawali interesujące pytania na temat prowadzenia kampanii SEO i zdobywania linków pozycjonujących. Zapraszam do obejrzenia godzinnego zapisu z naszej wspólnej rozmowy!

Spis treści:

Transmisja

Transmisję możesz obejrzeć także bezpośrednio na Facebooku i w serwisie YouTube

ZAMAWIAM KSIĄŻKĘ!

Transkrypcja

Szymon Szwajger: Dobry wieczór, witam wszystkich serdecznie. Z tej strony ekranu Szymon Szwajger – wydawnictwo Helion. Witam naszego gościa – Paweł Cengiel – autor książki: „SEO jako element strategii marketingowej Twojej firmy”, która właśnie ma premierę. Z okazji premiery tej książki spotykamy się dzisiaj z Pawłem. Dobry wieczór.

Paweł Cengiel: Dobry wieczór.

Szymon Szwajger: Ja oczywiście będę zachęcał do zadawania pytań w komentarzach pod naszym filmem. A może zaczniemy niestandardowo? Może nie ja będę przedstawiał naszego gościa, tylko poproszę, żeby on sam się przedstawił naszym widzom? Pawle, opowiedz kilka słów o sobie.

Paweł Cengiel: Nazywam się Paweł Cengiel. Jestem właścicielem agencji SEO-WWW.PL oraz sklepu SEO. Na co dzień pozycjonuję strony i sklepy internetowe, prowadzę szkolenia i konsultacje w zakresie SEO, a także jestem autorem książki: „SEO jako element strategii marketingowej Twojej firmy”.

Szymon Szwajger: Skąd pomysł na książkę? Czy stanowi ona uzupełnienie działalności szkoleniowej, którą prowadzisz?

Paweł Cengiel: Zawsze chciałem mieć swój własny produkt i książka jest właśnie tym produktem, na który sobie zapracowałem. To był rok pracy, rok ciężkiej pracy, rok przygotowywania pomysłów, czas pisania treści i poświęcony na jej poprawki. I właśnie książka jest tym produktem, który zawsze chciałem mieć i udało mi się go przygotować. Następne moje produkty są w trakcie realizacji, ale o nie chcę o nich teraz opowiadać. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku ujrzą światło dzienne, ale nie przewiduję, bo już jest koniec października, także myślę, że będą skończone w ciągu najbliższych miesięcy następnego roku. Moja książka to też zbiór odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania przez klientów, z którymi rozmawiam na co dzień, a rozmawiam z nimi podczas konsultacji SEO i szkoleń SEO. Widzę te pytania też w grupach SEO w różnych serwisach społecznościowych, w kanałach social media. Pytania, na które odpowiadam, powtarzają się w wątkach na forach dyskusyjnych, a także w komentarzach pod wieloma artykułami na blogach internetowych dotyczących SEO, pozycjonowania, optymalizacji, wykonywania audytów SEO, czyli we wszelkich serwisach traktujących o pozycjonowaniu. Także cieszę się, że udało mi się napisać tę książkę i ją wydać. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu, odpowie na większość pytań, które stawiacie i będzie zalążkiem tego, że zaczniecie się interesować na poważnie tą usługą i zaczniecie promować swoje serwisy w wyszukiwarce Google.


ZAMAWIAM KSIĄŻKĘ!

Szymon Szwajger: Książkę – jak wspomniałeś – pisałeś przez rok. Potem pewnie jeszcze nastąpił jakiś proces redakcyjny. Pytam się o to, bo to nie był typowy rok i w związku z tym, czy pandemia jakoś wpłynęła na branżę? Na pewno wpłynęła, tylko jak mocno?

Paweł Cengiel: Okres pandemii, który „ciągnie się” od marca, wpłynął istotnie na branżę SEO, ale też wpływa na inne branże. Przede wszystkim zmienił myślenie ludzi na temat SEO. Klienci na samym początku byli zdezorientowani i chcieli zmniejszać budżety, chcieli też całkowicie rezygnować z usługi, aby zachować swój budżet na inne formy marketingu. Z drugiej strony klienci zwiększają też swoje zainteresowanie i jeszcze bardziej powiększają swój budżet na SEO, co mnie bardzo cieszy. Jako właściciel agencji SEO, staram się uspokajać, informować, rozmawiać, konsultować i przede wszystkim doradzać. Nie rezygnujmy, kontynuujmy pracę, bo przede wszystkim, jeśli konkurencja zrezygnuje, to Ty masz szansę nadbudować stratę tej firmy i iść do przodu. Walka z konkurencją polega na tym, że ktoś traci a ktoś zyskuje.

Szymon Szwajger: Czyli można też pandemię wykorzystać jako szansę swego rodzaju?

Paweł Cengiel: Panuje dezorientacja: jedni rezygnują, a drudzy są bardziej zainteresowani marketingiem. Jedni zmniejszają swoje budżety, a drudzy je zwiększają. Nie musimy drastycznie zwiększać naszego budżetu, ale po prostu konsekwentnie pracujmy nad pozycją swojej strony. Publikujmy ciekawy content i wzbogacajmy go popularnymi słowami kluczowymi. Możemy zrobić naprawdę dobre SEO tanim kosztem i niekoniecznie musimy wiązać się umową z agencją SEO. Możemy również sami spróbować pozycjonować swój serwis, robiąc to właśnie w taki sposób, w jaki wspomniałem. Publikujmy content, czyli np. ciekawe artykuły na blogu, rozwiązujmy problemy naszych klientów i dzięki temu nie dość, że robimy dobre SEO, staniemy się fachowcami, a robot indeksujący zaczyta wszystkie wpisy i słowa kluczowe z naszej treści.

Szymon Szwajger: Pytanie, które się nasunęło teraz w trakcie rozmowy, czy to nie jest tak, że w związku z pandemią jeszcze bardziej przenieśliśmy do sieci? stąd być może konieczność nawet zwiększenia działań, o których wspominasz, niż konieczność cięcia nakładów?

Paweł Cengiel: Rośnie popularyzacja nie tylko usług SEO, ale też wszelkich usług, platform marketingowych, platform video i innych platform online. Najlepszym przykładem może być zwykła księgarnia. Typowe targi książek już nie są realizowane w sposób lokalny, tylko teraz są organizowane w internecie, przez co mamy do nich krótszą drogę (jeśli np. targi są organizowane zwykle w Warszawie lub w Gliwicach, a my mieszkamy w Rzeszowie lub w Szczecinie, to mamy kawałek drogi, który musielibyśmy pokonać samochodem, aby na nie dojechać). Internet skraca czas i przyśpiesza realizację. Myślę, że powinniśmy wykorzystać okres tej pandemii, aby rozwijać swoje umiejętności w SEO i w branży IT – co obecnie jest w cenie. Myślę, że jeśli bardziej zainteresujemy się tą usługą i jeśli zaczniemy zwiększać swoją wiedzę (nie tylko w zakresie SEO, ale i ogólnie w informatyce oraz w marketingu internetowym), to będziemy mieć szansę na dużą popularność w internecie i zdobędziemy klientów, do których moglibyśmy nie dotrzeć, gdybyśmy nie wykorzystywali internetu.


ZAMAWIAM KSIĄŻKĘ!

Szymon Szwajger: A jak ważnym elementem całej strategii marketingowej firmy jest SEO?

Paweł Cengiel: SEO przede wszystkim buduje wizerunek firmy i zwiększa widoczność serwisów i sklepów internetowych. Tak jak wspomniałem, możemy dotrzeć do nowych klientów. Dzięki pozycjonowaniu zwiększymy sprzedaż swoich usług i produktów w internecie wykorzystując frazy, które są wpisywane przez naszych klientów do wyszukiwarki. Kampania SEO pozwala też określić typ naszego klienta (inaczej „personę”) i w ten sposób zebrać sporo informacji o naszych klientach, które w następstwie będziemy mogli wykorzystać do promocji swojej firmy, jej produktów i usług.

Szymon Szwajger: Czy SEO to trudna czynność do ogarnięcia? Bo wspomniałeś, że nie trzeba wynajmować do tego firmy, agencji zewnętrznej? Czy rzeczywiście jest to czynność, której podstaw można się nauczyć we własnym zakresie?

Paweł Cengiel: Wszystko zależy od naszych umiejętności, a jeśli tych umiejętności nie mamy, to od sposobu, jak szybko się uczymy i czy bardzo chcemy się czegoś nauczyć. Powinniśmy posiadać pewne umiejętności z branży IT i umiejętności copywriterskie – bo powinniśmy umieć pisać, a jeśli tego nie umiemy to zgłośmy się do copywritera lub agencji copywriterskiej, która przygotuje dla nas fajny tekst, wykorzystując w nim popularne słowa kluczowe. Finalnie otrzymamy treść, którą będziemy mogli opublikować na swoim blogu lub na podstronie opisującej nasze usługi lub produkty. Myślę, że jeśli ktoś czuje się na siłach, może samemu spróbować napisać prosty artykuł. Wykorzystajmy także infografiki, zdjęcia i inne multimedia. Istnieje serwis YouTube – wykorzystamy go. Znajduje się tam naprawdę dużo filmów. Filmy z YouTube (które będą stricte związane z naszymi usługami) możemy umieścić w treści naszych artykułów, dzięki czemu bardziej zainteresują naszych użytkowników. Teksty, które opublikujemy na naszym blogu będą mogły sprzedać nasze usługi lub je przynajmniej opiszą. Ktoś może wejść na naszego bloga z wyszukiwarki Google, wpisując konkretną frazę, np. w jaki sposób coś wykonać lub w jaki sposób coś sprzedać, naprawić itd. – wszystko zależy od naszych użytkowników. Opiszmy rozwiązanie jakiegoś problemu lub nasz produkt i jego zastosowanie, dzięki czemu nie dość, że zwiększymy sprzedaż, to będziemy mieć fajne efekty w SEO.

Szymon Szwajger: Wspomniałeś o umiejętnościach copywriterskich (np. umiejętności tworzenia tekstu i używania w nim słów kluczowych), ale wspomniałeś jeszcze o umiejętnościach IT – które z nich są ważniejsze?

Paweł Cengiel: Myślę, że wszystkie umiejętności po trochę będą nam potrzebne, bo przede wszystkim pozycjonowanie to nie tylko publikowanie tekstów ze słowami kluczowymi. Aby doszło do skutku, powinniśmy mieć też dobrze przygotowaną stronę internetową lub sklep internetowy, a to wszystko zależy od tego, w jaki sposób nasza strona jest stworzona, jakie technologie wykorzystujemy i jak bardzo nasza strona jest rozbudowana. Przykładowo, jeśli posiadamy sklep internetowy, nie powinniśmy wykorzystywać opisów produktów, które otrzymaliśmy od dystrybutora lub producenta. Te treści są publikowane w różnych sklepach internetowych, przez co niestety dochodzi do duplikacji treści – a Google nie toleruje duplikatów. Pierwsza zasada – umiejętność copywriterska – powinniśmy pisać lub zlecić napisanie treści opisów copywriterom, którzy w ciekawy sposób opiszą zastosowanie naszych produktów. Druga zasada – technologia – powinniśmy odpowiednio przygotować nasz sklep internetowy, czyli zadbać o to, aby był przygotowany pod urządzenia mobilne (np. smartfony i tablety), czyli zadbać o tzw. responsywność. Zadbajmy też o to, aby linki wewnętrzne prowadziły do istniejących podstron. Wiele sklepów internetowych niestety to zaniedbuje. Linki z opisów często prowadzą do nieistniejącej strony, a to niestety nie zachęca do zakupów, tylko kieruje użytkowników do wyjścia ze sklepu i do znalezienia interesującego ich produktu w innym sklepie internetowym.


ZAMAWIAM KSIĄŻKĘ!

Szymon Szwajger: To chyba bardzo częsty błąd, gdyż sam się z nimi spotykam i rzeczywiście nie zachęca do pozostania w takim sklepie. Pytanie od pani Natalii: Dobry wieczór, od czego zacząć naukę pozycjonowania, jeśli jest się laikiem? Jakie narzędzia mogą w tym pomóc?

Paweł Cengiel: Mogę powiedzieć od czego zaczynałem swoją przygodę z pozycjonowaniem. Osobiście lubię uczyć się z książek i dlatego wykorzystywałem księgarnię Helion.pl do tego, aby rozwijać swoją wiedzę na temat pozycjonowania, przygotowywania stron internetowych pod pozycjonowanie itd. Istnieją też serwisy, które opisują, w jaki sposób uczyć się pozycjonowania i od czego powinniśmy zacząć naszą naukę. Prowadzę bloga SEO na stronie swojej firmy, w którym opisuję, w jaki sposób przygotowywać treści na stronę internetową i opisy na sklep internetowy, a także na co zwrócić uwagę podczas wykonywania audytu SEO (bo jest on bardzo istotny, kiedy chcemy odpowiednio zoptymalizować swoją stronę lub swój sklep internetowy pod pozycjonowanie) i w jaki sposób zdobywać linki pozycjonujące. Myślę, że warto wykorzystać wiedzę z książek, ale i też z wszelkich webinarów, które prowadzone przez agencje SEO, oraz sięgać po szkolenia wideo. Uważam, że wszystkie wymienione przeze mnie źródła wiedzy na temat SEO stanowią świetne podłoże do nauki pozycjonowania.

Szymon Szwajger: Kolejne pytanie od Pani Wioletty: Czy znajomość HTML jest ważna w pozycjonowaniu? I na jakim poziomie trzeba go znać?

Paweł Cengiel: Tak, jest ważna. Najważniejsze, aby nie wykonywać błędów na swojej stronie internetowej, co jest zauważalne przez roboty indeksujące. Jeśli nie znamy języka HTML, bardzo dobrze jest wykorzystać wizualny edytor treści (WYSIWYG), który w taki sam sposób jak program Microsoft Word sformatuje dla nas treści, wstawi tabele, zdjęcia, linki i razem to wszystko „ubierze” w kod źródłowy, który będzie czytelny dla robotów indeksujących i będzie przede wszystkim wolny od wad. Znając podstawy języka HTML możemy własnoręcznie sformatować treść, ale w obecnych czasach przy tak popularnych systemach CMS do zarządzania treścią, nie wyobrażam sobie sytuacji, w której nie korzystam z edytora treści podczas wykonywania modyfikacji na stronie lub w sklepie internetowym. Oczywiście, im więcej umiemy, tym lepiej, ale nie musimy zwracać uwagi na nasz brak umiejętności języka HTML. Obecnie istnieje mnóstwo wtyczek, dodatków i modułów, które wykonają za nas wiele czynności, oszczędzając nam sporo czasu, który musielibyśmy poświęcić na ich realizację.

Szymon Szwajger: À propos pracy: czy pozycjonowanie jest czynnością, którą musimy wykonywać cały czas?

Paweł Cengiel: Pozycjonowanie niestety jest to czynność wykonywana przez cały okres, w którym posiadamy naszą stronę. Wykonujemy optymalizację nawet wtedy, kiedy nawet w sposób nieznaczący modyfikujemy naszą stronę internetową. Przede wszystkim pamiętajmy o tym, że czynności optymalizacyjne są wykonywane również przez naszą konkurencję, dlatego jeśli odpuścimy, konkurencja będzie kontynuować pracę nad swoim serwisem, wiedząc o tym, że jeśli przestaną, to obniżą swoje wyniki w rankingu wyszukiwarki Google. Uczmy się od naszej konkurencji, analizujmy to, co robią, bo przede wszystkim podsuwają nam kolejne pomysły. Sprawdzajmy strony internetowe naszej konkurencji, wpisy na blogach, które publikują, przeanalizujmy materiały, które są przez nich publikowane, a także czy wykorzystują kanały social media do udostępniania swojej treści. Pozycjonowanie to nie tylko publikacja treści na naszych wpisach blogowych, ale też optymalizacja podstron i wykorzystywanie kanałów social media do tego, aby udostępniać swoje artykuły. Dzięki tym czynnościom zwiększymy liczbę wejść do naszego sklepu lub strony internetowej. Jeśli nasi potencjalni klienci wejdą do naszej strony lub sklepu z kanałów social media lub z wyszukiwarki Google z wyników organicznych (czyli z tzw. SERP-ów), wyszukiwarka dowie się (przy udziale oczywiście systemu Google Analytics, który też powinien zostać wpięty na naszą stronę internetową), jak długo użytkownicy przebywają na naszej stronie i jakie czynności są przez nich wykonywane. Te elementy także wpływają na wynik naszej kampanii SEO.


ZAMAWIAM KSIĄŻKĘ!

Szymon Szwajger: Pytanie od pana Andrzeja: jaka jest obecnie najskuteczniejsza forma link buildingu?

Paweł Cengiel: Postawmy na naturalne działania. Możemy oczywiście kupować linki SEO – kto tego nie robi niech podniesie rękę i pierwszy rzuci kamieniem. Możemy też stawiać własne zaplecza, ale to oczywiście zajmuje dużo czasu i przede wszystkim wymaga od nas większego budżetu. Osobiście, jeśli mógłbym coś polecić, to polecam aktywność w komentarzach w różnych serwisach lub w wątkach na forach internetowych. Bądźmy aktywni tam, gdzie jest to możliwe i przemyćmy sprytnie link do naszej strony. Bardzo fajnym przykładem jest wykorzystywanie narzędzi typu Brand24 lub SentiOne. Możemy w ten sposób zbadać o co pytają klienci (co jest związane z naszym produktem lub z tematyką naszych produktów) i automatycznie przejść do danego wątku na forum lub do komentarzy w serwisach social media czy na blogach internetowych, a następnie podpisać się przykładowo jako „Marcin” i zaproponować nasz produkt i przy tym go polecić, wklejając link do naszego sklepu internetowego. W ten sposób w sprytny sposób zrealizujemy link building i dodatkowo wpłyniemy na reklamę naszych produktów i usług. Polecam także wykorzystanie sklepów z linkami SEO. Jeśli w pomysłowy sposób przygotujemy strategię link buildingu – a taką strategię może zaproponować właściciel sklepu SEO (czyli agencja SEO) – będziemy w stanie zbudować wysoką pozycję w wyszukiwarce Google. Jeśli mamy większe możliwości (czyli przeznaczony odpowiedni budżet na pozycjonowanie) skorzystajmy ze sklepu SEO. Jeśli nie, możemy wykorzystać blogi internetowe oraz fora dyskusyjne i tam aktywnie wchodzić w dyskusję z innymi użytkownikami. Szukajmy for internetowych tematycznie powiązanych z naszą firmą i jej działalnością. Google bierze pod uwagę linki pozycjonujące z serwisów, które tematycznie nawiązują do naszego serwisu. Kierujmy się tym podczas pozyskiwania linków pozycjonujących.

Szymon Szwajger: Łatwo możemy „przestrzelić” naszą aktywność i skierować się do źródła, które może nie zadziałać i nie przynieść żadnych efektów.

Paweł Cengiel: Dbajmy o to, aby nasze linkowanie było „naturalne”, bo jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że możemy „przestrzelić się” linkami i otrzymać karę od Google za nienaturalne linkowanie. Algorytmy wyszukiwarki Google są w stanie wykryć sztuczne pozyskiwanie linków SEO. To, o czym chciałem jeszcze wspomnieć, to artykuły sponsorowane. Istnieje serwis typu whitepress.pl, w którym możemy znaleźć bazę serwisów internetowych, która jest podzielona na różne kategorie tematyczne. Jeśli przykładowo prowadzimy modowy blog internetowy, znajdziemy tam serwisy traktujące o modzie, blogi influencerskie, czy typowe serwisy modowe, w których możemy opublikować artykuł z linkiem z linkiem pozycjonującym. Bardzo fajnym sposobem na pozyskanie linku SEO i jest też wymiana artykułami z innym serwisem (z linkiem pozycjonującym). Znajdźmy serwis, którego właściciel może być naszym partnerem, zaproponujmy opublikowanie ciekawego artykułu w jego serwisie i umieśćmy w stopce autora link do naszego serwisu. Myślę, że wielu właścicieli serwisów internetowych zgodzi się na to i dzięki temu wymienicie się linkami pomiędzy Waszymi serwisami.

Szymon Szwajger: Bardzo ciekawe pytanie zadał pan Mateusz: Wydanie książki wiąże się z reklamą, natomiast uczy też pozycjonowania. Czy to nie jest troszeczkę tak, że przy tym niechcący budujesz sobie konkurencję na przyszłość?

Paweł Cengiel: Przede wszystkim konkurencja była, jest i będzie zawsze. Oczywiście zdrowa konkurencja jest wskazana w każdej branży, bo ona przede wszystkim nakręca rynek. Moim celem była i jest tylko i wyłącznie edukacja. Wydając książkę nie myślałem w ogóle o konkurencji i o jakichś negatywnych skutkach związanych z jej publikacją. Redagując treść, skupiasz się tylko na tym, aby wyedukować ludzi. Nie myślisz o tym, że możesz zwiększyć sobie konkurencję i czy jakaś osoba może zechcieć przestać z Tobą współpracować. Każda osoba ma do tego prawo i nauczona SEO, będzie mogła spróbować własnych sił. To naturalne.


ZAMAWIAM KSIĄŻKĘ!

Szymon Szwajger: Od czego zacząć pozycjonowanie?

Paweł Cengiel: Przede wszystkim zastanówmy się, co mogą wpisywać do wyszukiwarki Google nasi klienci, czyli w jaki sposób będą chcieli nas znaleźć. Wiąże się to z nazwą naszych usług i produktów na stronie lub w sklepie internetowym i tak jak wspomniałem na początku dzisiejszego live, publikujmy ciekawą treść, która nie dość, że rozwiąże problemy naszych klientów, to też będzie zawierać popularne słowa kluczowe, które skierują użytkowników do naszej strony internetowej. Dopiero po budowie fundamentów (czyli odpowiednio zoptymalizowany content pod SEO), postarajmy się też wykonać podstawowy audyt i sprawdźmy, czy wszystkie linki wewnętrzne działają, czy nie prowadzą może do nieistniejących podstron. Postawmy się w roli naszego klienta i przejdźmy przez podstawową nawigację w naszym sklepie internetowym. Poza samym contentem, poza optymalizacją naszego sklepu i przygotowaniem go pod pozycjonowanie, w międzyczasie bądźmy aktywni w internecie i tam, gdzie jest to możliwe umieśćmy link do naszej strony lub sklepu internetowego. Dzięki temu, realizując konsekwentnie wszystkie wspomniane przeze mnie czynności, zbudujemy pozycję naszego serwisu. Nie oczekujmy tylko efektów „na już”. Aby osiągnąć efekty w pozycjonowaniu musi upłynąć pewien okres w zależności od tego, jakie frazy chcemy wypozycjonować i jak bardzo są konkurencyjne. Na bardziej konkurencyjne frazy niestety będziemy musieli zaczekać od kilku do kilkunastu miesięcy, a na mniej konkurencyjne – myślę, że do kilku tygodni. Wszystko zależy od tego, jaką obierzemy strategię pozycjonowania i jakie czynności będziemy wykonywać. Dobrze jest także skonsultować z agencją SEO wszelkie działania, jakie zamierzamy wykonać. Zapytajmy, czy nasze czynności, które wykonamy są zgodne z wytycznymi Google i czy przypadkiem nie zaszkodzimy swojej stronie.

Szymon Szwajger: Pytanie od pani Wioletty: Jakie są największe błędy w pozycjonowaniu? Czego powinniśmy się wystrzegać podczas realizacji kampanii SEO?

Paweł Cengiel: Z mojego doświadczenia wiem, że klienci, którzy podejmowali się pozycjonowania na własną rękę, niestety źle oszacowali intencje użytkowników, czyli swoich potencjalnych klientów. Przede wszystkim, jeśli prowadzimy sklep internetowy lub stronę internetową dla naszej działalności, musimy wiedzieć, jaką intencję mają nasi użytkownicy. Czyli czy poszukują w niej konkretnych informacji (intencja informacyjna), czy może szukają produktu, który chcą kupić (intencja transakcyjna)? W ten sposób wykorzystajmy słowa kluczowe powiązane z daną intencją tworząc content na swoją stronę lub sklep internetowy. Jeśli wykorzystujemy złe słowa kluczowe, to użytkownicy, którzy będą wchodzić do naszego sklepu lub strony internetowej, będą jeszcze szybciej z niego wychodzić, nie znajdując w nim informacji, których poszukują, co wpłynie niestety na wzrost wskaźnika odrzuceń dla naszego serwisu.

Szymon Szwajger: W książce opisujesz około 30 narzędzi służących m.in. do audytu SEO i optymalizacji SEO. Czy typowy Kowalski powinien wykorzystać wszystkie z nich?

Paweł Cengiel: Oczywiście że nie. Starałem się opisać jak największą pulę narzędzi, które osobiście wykorzystuję w swojej pracy, ale nie musimy wykorzystywać ich wszystkich. Znajdźmy dla siebie narzędzie, które będzie nam osobiście odpowiadało, zarówno pod względem języka (bo są narzędzia anglojęzyczne i polskojęzyczne), jak i kosztu użycia (darmowe i płatne). Możemy też znaleźć narzędzia, które nie przypadną nam do gustu ze względu na to, że są zbyt dużymi „kombajnami”. W swojej książce opisałem narzędzia, które są proste w obsłudze, ale też te, które wymagają od nas już pewnego doświadczenia w pozycjonowaniu i dopiero po jakimś czasie będziemy w stanie w pełni wykorzystać je w swojej pracy. Zapraszam do zapoznania się z wymienionymi narzędziami w mojej książce, a także do ich użycia. Zacznijmy od prostych aplikacji i sprawdźmy, czy nam się przydadzą, a także czy spełnią swoją rolę. Jeśli tak, to wykorzystajmy je w swojej pracy, a jeśli nie to zwróćmy uwagę na inne. Jeśli macie jakieś obawy do użycia jakiegokolwiek narzędzia, sprawdźcie opinie na jego temat w internecie. Wielu producentów posiada własne fora dyskusyjne lub pomoc techniczną, w której możecie zadać własne pytanie lub ew. poszukać rozwiązań swoich problemów. Nie jest sztuką zmniejszyć pozycję swojej strony w wynikach organicznych wyszukiwarki Google, dlatego uważam, że lepiej wcześniej zapoznać się z instrukcją i zastosowaniem danego narzędzia SEO, aby w pełni wykorzystać jego możliwości.

Szymon Szwajger: Jeżeli miałbyś wybrać jedno narzędzie, to które by to było?

Paweł Cengiel: Niestety nie mam jedynego i ulubionego narzędzia, które wykorzystuję w swojej pracy. Wykorzystuję co najmniej trzy lub cztery, które są mi potrzebne przede wszystkim do wyszukiwania fraz, na podstawie których buduję content pod SEO, czyli treści podstron lub opisy do produktów w sklepie internetowym lub wpisy na bloga. Potrzebuję też narzędzia do przeanalizowania konkurencji, a także do sprawdzenia, w jaki sposób konkurencja linkuje daną stronę i skąd pozyskuje linki pozycjonujące. W zasadzie nie ma jednego narzędzia, które mogłoby zaoferować wszystkie niezbędne mi funkcjonalności. Jeśli zamierzacie pozycjonować swoje strony i sklepy internetowe, do pracy będą wam potrzebne co najmniej kilka narzędzi. Mogę dla przykładu wskazać np. narzędzie Senuto lub Semstorm, dzięki którym przygotujecie listę fraz, którą użyjecie do swojego contentu, ale też, aby sprawdzić pozyskane linki przez Waszą konkurencję musicie użyć przede wszystkim narzędzia SurferSEO, Ahrefs albo MajesticSEO – to kolejne trzy narzędzia, czyli łącznie mamy ich pięć. Oczywiście dla każdego zastosowania możecie wybrać tylko jedno z nich.

Książka SEO

ZAMAWIAM KSIĄŻKĘ!

Szymon Szwajger: Wspomniałeś o contencie, który jest niezwykle istotny. Czy w związku z tym kopiując opisy ze strony dystrybutora robimy dobrze, czy trochę „ustawiamy się pod górkę”?

Paweł Cengiel: Kopiując opisy od dystrybutora „strzelamy sobie w kolano”, bo nie dość, że tworzymy duplikaty, to także niczym nie wyróżniamy się na tle konkurencji. Aby sprzedać jakikolwiek produkt, powinniśmy posiadać w swoim sklepie ciekawe opisy, zachęcające do ich zakupu. Oprócz niego, dobrze też publikować interesujące zdjęcia, które opiszą zastosowanie naszych produktów. Wracając do tematu duplikacji, zwróćcie proszę uwagę, czy inne sklepy internetowe nie zawierają podobnych treści do tej, którą publikujecie. Możecie do tego użyć narzędzia Copyscape i w nim wkleić adres do swojej strony lub sklepu internetowego, aby sprawdzić, czy treść, która jest opublikowana w Waszym serwisie nie występuje w innym sklepie lub w innej witrynie. Dzięki temu umożliwicie sobie drogę do lepszego pozycjonowania. Google szczególnie zwraca uwagę na duplikaty. Treść w serwisie musi być unikalna, czytelna i ciekawa zarówno dla użytkowników jak i dla robotów indeksujących. Każdy użytkownik, który wejdzie na Waszą stronę i przeczyta jej treść, w następnej kolejności podejmie decyzję co powinien zrobić dalej – będzie to albo wyjście z Twojego serwisu, albo pozostanie w nim na dłużej. Natomiast w przypadku, jeśli do Twojej witryny lub sklepu wejdzie robot indeksujący, to nie tylko ją zaindeksuje, ale także porówna jej treść z tą zawartą na konkurencyjnych stronach lub w sklepach i na tej podstawie obliczy pozycję w rankingu dla Twojego serwisu w wyszukiwarce Google.

Szymon Szwajger: Dużo wspominasz o tym, jak bardzo istotne jest prowadzenie bloga. Czy rzeczywiście ma on tak duże znaczenie dla pozycjonowania?

Paweł Cengiel: Blog internetowy nie tylko wpływa na to, że stajemy się przede wszystkim profesjonalistami w swojej branży. Dzięki temu, że publikujemy wpisy na blogu umożliwiamy rozwiązanie problemów swoich klientów, ale też możemy wpłynąć na linkowanie wewnętrzne, co umożliwi robotom indeksującym przejście do podstron, które wskazujemy. Dzięki temu budujemy „hierarchię” najważniejszych podstron w swoim sklepie lub na stronie internetowej. Linkowanie wewnętrzne wpłynie też na reklamę naszych produktów i usług, bo jeśli ktoś wejdzie z wyszukiwarki Google do danego wpisu na blogu, zostanie też przekierowany do opisu naszych usług lub produktów. Dzięki temu, że opiszemy nasze produkty i je podlinkujemy, nasi użytkownicy będą mogli przejść z wpisu blogowego do karty produktowej, a to już zaledwie kilka kliknięć, które dzielą od sprzedaży naszego produktu.

Szymon Szwajger: Jak dobrać i znaleźć właściwe słowa kluczowe, które nam to pozycjonowanie ułatwią?

Paweł Cengiel: Przede wszystkim postawmy się w roli naszego klienta i wpiszmy do wyszukiwarki Google nazwę usługi, którą chcemy znaleźć. Sprawdźmy, co mógłby wpisać potencjalny użytkownik do wyszukiwarki, aby znaleźć naszą stronę lub sklep. Powinny być to frazy związane z nazwami kategorii oraz nazwami produktów w sklepie internetowym i przede wszystkim z nazwami usług, które oferujemy na swojej stronie. Takie frazy powinny znaleźć się też w treści podstron i wpisów blogowych.

Szymon Szwajger: Pytanie od pana Andrzeja: Czy istotna jest długość treści, które zamieszczamy na swojej stronie?

Paweł Cengiel: Im dłuższa treść, tym dłuższy czas przebywania użytkownika na naszej stronie, który będzie ją czytał, co przekłada się na zmniejszenie wartości wskaźnika odrzuceń. Dłuższa treść, to także większa liczba słów kluczowych, która zostanie zaindeksowana w wyszukiwarce Google.

Szymon Szwajger: Wspominasz w swojej książce o algorytmach i ich wpływie na wyświetlenie wyników w wyszukiwarce Google. Czy mógłbyś podać kilka przykładów, jak wykorzystujesz je w swojej pracy?

Paweł Cengiel: W przypadku algorytmów, jeszcze kilka lat wstecz pozwalały spamować linkami strony internetowe i dodatkowo punktowały takie zachowanie. Te czasy na szczęście już nie wrócą. Obecnie algorytmy Google docenią jedynie wartościowy profil linków pozycjonujących. Bądźmy na bieżąco z ich wymaganiami. Nie ma nic gorszego jak błędna optymalizacja i wykorzystywanie technik, które nie są już zgodne z wytycznymi wyszukiwarki Google.

Szymon Szwajger: Pytanie od pani Wioletty: Co z treściami synonimizowanymi? Kiedy można z nich korzystać?

Paweł Cengiel: Przede wszystkim treści synonimizowane to treści, które oczywiście powinniśmy wykorzystywać dzięki czemu zwiększymy liczbę fraz powiązanych z domeną. Wykorzystujmy je możliwie jak najbardziej, jak najczęściej. Dzięki temu wpłyniemy również na różnorodność naszej treści. Synonimy oczywiście są wskazane. Zwiększają pulę fraz kluczowych powiązanych z naszą domeną i dzięki temu budujemy naprawdę bardzo dużą listę słów kluczowych, na które mogą wejść użytkownicy z wyszukiwarki Google.

Szymon Szwajger: Pytanie od Pani Magdy: czy Google widzi tekst opisu kategorii umieszczony pod produktami, jeżeli strony zmieniają się bez przeładowania?

Paweł Cengiel: Roboty indeksujące Google wczytują cały kod HTML. Starajmy się, aby opisy kategorii w naszym sklepie internetowym różniły się od siebie i były unikalne. Także im bardziej unikalna treść w naszym sklepie, tym lepiej dla nas, bo duplikaty jakie mogą wystąpić, to duplikaty wewnętrzne i zewnętrzne. Duplikaty zewnętrzne, to treści innych stron, a duplikaty wewnętrzne to duplikaty treści wewnątrz naszej domeny, czyli treści, które są opublikowane na różnych podstronach lub w różnych kategoriach. Występowanie obydwu z nich nie są wskazane. Powinniśmy się ich pozbyć i dbać o unikalność naszej treści.

Szymon Szwajger: Bardzo ciekawe pytanie od pana Przemka: Czy spotkał się Pan z implementacją sztucznej inteligencji w SEO i co sądzi Pan o takich rozwiązaniach?

Paweł Cengiel: Wyszukiwarka Google stara się coraz lepiej rozróżnić i zrozumieć intencje swoich użytkowników. Na podstawie tego powinniśmy wykorzystywać słowa kluczowe z tzw. długim ogonem, czyli wszystkie słowa i frazy, które składają się z minimum trzech wyrazów. Dzięki temu zawęzimy wyniki w wyszukiwarce Google i do naszego sklepu lub strony internetowej przejdą użytkownicy stricte zainteresowani konkretnym produktem lub usługą. Google ciągle stara się lepiej zrozumieć intencje użytkowników i wykorzystuje do tego autosugestię – po wprowadzeniu kilku pierwszych liter lub wyrazów, Google zaproponuje Ci konkretną frazę lub sentencję, którą możesz być zainteresowany. W momencie pokazywania autosugestii, Google buduje ranking, którego jeszcze nie widzimy. Dopiero po kliknięciu klawisza „Enter” lub wybraniu myszką danej frazy, wyszukiwarka będzie miała dla nas przygotowaną listę stron, którą wyświetli w wynikach. Sztuczna inteligencja jest już wykorzystywana w Google. Nie wiadomo jednak, w którym kierunku będzie ona ewoluować, dlatego starajmy się ciągle jeszcze lepiej optymalizować treść naszego serwisu, wykorzystując frazy typu long tail.

Szymon Szwajger: Wielu ludzi decyduje się na kampanie reklamowe w Facebook Ads, Google Ads, czyli w takich narzędziach, gdzie płacimy i od razu widzimy efekt. Nie czekamy na niego, tak jak wspomniałeś czasem nawet kilka miesięcy, tylko efekt jest niemal natychmiastowy. Czy tego rodzaju kampania może zastąpić SEO, czy jednak prowadzenie SEO mimo wszystko jest ważne?

Paweł Cengiel: Jeśli chcemy uzyskać szybkie efekty, możemy wykorzystać do tego kampanię reklamową w Google Ads, czyli dawniej Google AdWords oraz Facebook Ads, ale niestety obie usługi nie zastąpią pozycjonowania. Efekty faktycznie będą widoczne od razu, ale za każde przejście użytkownika do naszego serwisu będziemy musieli zapłacić. Inaczej wygląda sprawa z pozycjonowaniem. Tutaj na efekty będziemy musieli zaczekać od kilku tygodni do kilku miesięcy, ale efekty będą na tyle trwałe, na ile będziemy dalej optymalizować swój serwis, budować content, pozyskiwać kolejne linki pozycjonujące i o niego dbać. Polecam wykorzystywanie kampanii reklamowych w Google Ads w momencie, kiedy nie jesteśmy w stanie jeszcze wypozycjonować danej frazy, dzięki temu na daną frazę możemy przygotować kampanię reklamową, wyświetlając swoją reklamę w wynikach wyszukiwania. Dodatkowo polecam wykorzystywanie (jako uzupełnienie kampanii SEO) kampanii reklamowej w Google Ads do tego, aby wykorzystać popularność danej frazy. W sytuacji, w której posiadamy naszą stronę lub sklep internetowy w wynikach TOP 10, możemy dodatkowo uruchomić kampanię reklamową, która uzupełni naszą kampanię SEO i dzięki temu zwiększymy wskaźnik „CTR” (czyli współczynnik kliknięć w naszą stronę) kilkukrotnie. Będąc w wynikach organicznych i wyświetlając reklamę nad SERP-ami zwiększamy kilkukrotnie szansę na przejście użytkownika do naszej strony lub sklepu internetowego. Jeśli nasz budżet pozwala na to, aby prowadzić dodatkowo kampanię w Google Ads -wykorzystajmy to, a jeśli nie – postawmy tylko na pozycjonowanie.

Szymon Szwajger: Bardzo ciekawe dla mnie osobiście pytanie od pana Krzysztofa: Czy słowo kluczowe + „miasto” w domenie ma sens dla lepszego pozycjonowania?

Paweł Cengiel: Domena głównie nie ma wpływu na to, czy Twój wynik pozycjonowania będzie lepszy lub gorszy od konkurencji. Domena ma wpływ na to, czy zostanie zapamiętana przez Twoich klientów. Oczywiście, jeśli zamierzamy pozycjonować lokalnie, bardziej zwróciłbym uwagę na optymalizację treści, wykorzystywanie źródeł linków z serwisów lokalnych typu wizytówki NAP, czyli panoramafirm.pl lub inne serwisy lokalne powiązane z Twoim miastem lub regionem. Dodatkowo możemy też umieścić mapkę Google, która będzie wskazywała na konkretny region. Nazwa domeny – tak jak wspomniałem – bardziej zachęca do zapamiętania Twojego serwisu: im krótsza tym lepiej, ale jeśli umieścimy w niej nazwę konkretnego miasta lub regionu to uważam, że większego wpływu nie będzie miała efekt pozycjonowania. W przyszłości sytuacja ta może się zmienić, ale stan obecny sytuacja wygląda tak, że dla wyszukiwarki Google liczy się to, ile dany użytkownik spędzi czasu na Twojej witrynie i czy znajdzie na niej treść, którą poszukiwał. Zwróć szczególnie uwagę na to, czy wykorzystujesz wszystkie popularne słowa kluczowe, które mogłyby w pełni wykorzystać potencjał regionu, w którym wykonujesz swoje usługi.

Szymon Szwajger: Pan Jakub pyta: czy użycie głównego słowa kluczowego w domenie pomaga?

Paweł Cengiel: Możemy wykorzystać nazwę słowa kluczowego w domenie, ale starajmy się najpierw zoptymalizować naszą stronę internetową, począwszy od tytułu strony, przez jej opis, aż po treść. Zwróćmy uwagę na linki wewnętrzne, wypełniajmy atrybuty „ALT” w obrazkach wykorzystując nazwę naszego regionu. Starajmy się przygotować naszą stronę internetową typowo dla użytkownika, a nie tylko dla robota indeksującego. Pamiętajmy o tym, że jeśli klient zobaczy treść stricte napisaną dla robota indeksującego, to może porzucić naszą stronę internetową, co zwiększy współczynnik odrzuceń i wpłynie na niższy wynik w wynikach organicznych wyszukiwarki Google.

Szymon Szwajger: A jeżeli ktoś decyduje się pozycjonować swój serwis na własną rękę, skąd powinien pozyskiwać linki stacjonujące?

Paweł Cengiel: Tak jak wspomniałem wcześniej: bądźmy aktywni na blogach internetowych i na forach dyskusyjnych. Jeśli pozwalają na to nasze możliwości „budżetowe”, wykorzystamy też sklep SEO, który prowadzę – przygotujemy dla Ciebie strategię pozyskiwania linków pozycjonujących. Zbudujemy też odpowiednie zaplecze pod pozycjonowanie Twojej strony. Dodatkowo pozycjonując serwis na własną rękę wykorzystaj możliwość tzw. guest postingu, czyli publikacji artykułów na stronach partnerskich. Zaoferuj właścicielowi danego serwisu publikację ciekawego artykułu, który dla niego przygotujesz i zaproponuj, że w zamian za publikację tego artykułu będziesz prosił o umieszczenie linku do Twojego serwisu (przykładowo umieszczonego w stopce autora). Dzięki temu osiągniesz lepsze wyniki w swojej kampanii SEO. Takie czynności są doceniane przez algorytmy wyszukiwarki Google.

Szymon Szwajger: A jeżeli ktoś się decyduje na powierzenie prowadzenia SEO firmie zewnętrznej, czy w związku z tym powinien zaniechać kompletnie wszelkich działań pozycjonujących i zostawić to tylko i wyłącznie w 100% partnerowi zewnętrznemu, czy może powinien sam podejmować jeszcze jakieś działania pozycjonujące?

Paweł Cengiel: Moim zdaniem, jeśli powierzasz pozycjonowanie swojej strony zewnętrznej agencji SEO, byłoby dobrze, abyś skonsultował z nią możliwość współpracy i realizacji czynności, które uzupełnią prowadzoną kampanię SEO. Przykładowo, może to być propozycja publikacji wpisów blogowych, które będą zawierały słowa kluczowe, które pozycjonujecie. Skonsultuj z agencją SEO kierunek dalszego rozwoju Twojego serwisu. Jeśli nie masz pomysłów na jego rozbudowę, zapytaj agencję o radę, dla których fraz pisać treści na bloga. Dzięki temu wpłyniesz na rozbudowę architektury informacji w swoim serwisie. Wszystko zależy tak naprawdę od Waszych ustaleń. Konsultuj wszelkie czynności, które zamierzasz wykonać po swojej stronie. Jeśli zamierzasz usunąć podstronę lub zmienić jej treść, również postaraj się skonsultować to z agencją SEO. Jeśli specjaliści SEO pozyskują dla Twojej strony linki pozycjonujące, możesz im uniemożliwić ich pozyskiwanie (agencja będzie pozyskiwać linki SEO do podstrony, która już nie istnieje). Agencje SEO doceniają klientów, którzy są otwarci na współpracę, a nie tylko podpisują umowę i czekają na efekt. Jeśli chcemy wpłynąć na przyspieszenie efektów w czasie kampanii SEO lub chcemy je zwiększyć, to możemy w ten sposób wesprzeć firmę odpowiadającą za pozycjonowanie Twojego serwisu.

Szymon Szwajger: A co z subdomenami?

Paweł Cengiel: Jeśli budujesz kolejne serwisy na subdomenach, Google traktuje te serwisy jako oddzielne i domena główna nie wpływa na ich pozycjonowanie. Przykładowo zawsze polecam postawienie bloga w podkatalogu, czyli:

adres.pl/blog

aniżeli:

blog.adres.pl

– dzięki temu publikując wszelkie treści w podkatalogu, wpływamy na pozycjonowanie całego serwisu, a domena główna wpływa na pozycjonowanie serwisów w podkatalogach. Jeśli zamierzamy postawić bloga w swoim serwisie pamiętajmy, aby zrobić to w podkatalogu, gdyż wszelkie treści będą wpływały na domenę główną.

Szymon Szwajger: Kolejne pytanie od pana Krzysztofa: czy to prawda, że zdjęcia zrobione z geolokalizacją ustawioną na stronę są lepiej odbierane przez Google, niż zdjęcie z banku zdjęć? Podejrzewam, że zdjęcie z banku zdjęć będzie rozpoznawane jako widoczne w wielu różnych miejscach?

Paweł Cengiel: Myślę, że to ma znaczenie. Niestety w 100% tego nie wiemy, bo algorytmy są „owiane tajemnicą”, ale im więcej informacji Google będzie w stanie wyciągnąć z naszej strony internetowej, tym lepiej. Nie pomijajmy też roli znaczników „ALT”. Zwracam uwagę na to, że coraz większa liczba ludzi w internecie, to ludzie niewidomi. Pamiętajmy też o tym, że wszelkie treści, które są wstawiane w znacznikach „ALT” są odczytywane także przez programy dla osób niewidomych, które też korzystają z internetu. Jeśli będziemy odpowiednio optymalizować naszą stronę, otworzymy się na tę grupę ludzi, którzy też mogą stać się naszymi klientami. Rola internetu staje się na tyle ważna, że korzysta z niego coraz więcej osób. Jesteśmy teraz niestety w okresie pandemii, zostajemy w domach, coraz częściej korzystamy z internetu i coraz więcej ludzi staje się naszymi klientami. Nigdy nie wiemy tak naprawdę, kto finalnie stanie się naszym klientem.

Szymon Szwajger: Czy da się pozycjonowania nauczyć z książki?

Paweł Cengiel: Zachęcam do tego, żeby pozycjonowania uczyć przede wszystkim z mojej książki o pozycjonowaniu. Oczywiście nie tylko ona jest ciekawym źródłem wiedzy. Polecam także wszelkie webinary i artykuły w serwisach, które są powiązane stricte z pozycjonowaniem. Polecam też kursy SEO w formacie wideo. Wszystko zależy tak naprawdę od tego, z jakich źródeł lubimy się uczyć, z których źródeł wchłaniamy jak najwięcej informacji. Przede wszystkim najlepszą nauką pozycjonowania jest praktyka, bo żaden kurs SEO nigdy nie da nam takiej wiedzy, jak własne błędy, własne porażki, ale i też sukcesy. Starajmy się praktykować naszą wiedzę.

Szymon Szwajger: Wydaje się, że zbliża się kolejny „lockdown”. Jak na Ciebie jako szkoleniowca (i przede wszystkim na całą branżę tego typu usług szkoleniowych) wpływa ten okres?

Paweł Cengiel: Branża szkoleniowa rozwija się, ponieważ pozycjonowanie i marketing internetowy wzbudzają coraz większe zainteresowanie. Staramy się dostarczyć informacje w taki sposób, w jaki sobie życzą tego nasi klienci. Dostosowujemy sposób i harmonogram naszych kursów SEO i naszych szkoleń SEO pod wymagania klientów. Wszystko tak naprawdę zależy od tego, w jaki sposób umówimy się ze swoim klientem i w jaki sposób będziemy mogli przekazać mu naszą wiedzę. Jesteśmy otwarci na wszelkie negocjacje, czyli jeśli klient potrzebuje jednej lub dwóch godzin w ciągu dnia – nie ma problemu, a jeśli klient potrzebuje porozmawiać z nami w ciągu następnych dni, np. po godzinie dziennie, również nie stanowi to dla nas problemu. Wszystko tak naprawdę zależy od tego: jaki serwis budujesz, jakich informacji od nas potrzebujesz, co jest potrzebne do wykonania odpowiedniej optymalizacji, czy oprócz samego szkolenia zamierzasz też zlecić nam wykonanie audytu SEO, czy zamierzasz wszystkie czynności wykonywać samemu (np. pod naszym okiem). Jesteśmy otwarci na wszelką współpracę.

Szymon Szwajger: Na koniec jeszcze pytanie od pana Krzysztofa: czy jeżeli pozycjonowaliśmy domenę bez certyfikatu SSL, a następnie taki certyfikat zainstalujemy, czy wyniki spadną?

Paweł Cengiel: Bardzo dobre pytanie. Istnieje wiele stron internetowych, które nie wykorzystują certyfikatu SSL, albo zainstalowały go dosyć niedawno, po uprzednio wykonanej kampanii SEO i zdobywaniu linków pozycjonujących. Jeśli wykupiłeś certyfikat SSL, pamiętaj o wykonaniu przekierowania z przedrostka „http” na „https” w pliku .httaccess – odpowiednie komendy znajdziesz oczywiście w Google. Jeśli nie wykonasz tego przekierowania, wyszukiwarka Google będzie uznawała adresy z dwoma różnymi przedrostkami, jako dwa oddzielne serwisy i niestety nie dość, że pozyskane linki pozycjonujące już nie wpłyną na adres domeny z nowym przedrostkiem „https”, to dodatkowo każdy link pozycjonujący, który będzie utworzony na adres z przedrostkiem „https” będzie dopiero nowym linkiem pozycjonującym. Dobrze byłoby zachować historię wszystkich utworzonych linków pozycjonujących, dlatego wykonaj przekierowanie z „http” na „https” i korzystaj z certyfikatu SSL. Dzięki certyfikatowi SSL robot indeksujący jest informowany o tym, że Twój serwis jest wartościowy i dbasz o bezpieczeństwo swoich użytkowników.

Szymon Szwajger: Dziękuję Ci Pawle. Dziękuję również bardzo serdecznie wszystkim widzom.

Paweł Cengiel: Ja również dziękuję. Dziękuję za tak liczną obecność i przede wszystkim za wszystkie ciekawe pytania od Ciebie Szymonie i od wszystkich uczestników naszego live. Gorąco zachęcam do zakupu mojej książki i do rozwijania swojej wiedzy na temat pozycjonowania. Bądźcie aktywni w serwisach powiązanych tematycznie z Waszym, w sprytny sposób publikując linki tam, gdzie jesteście w stanie je umieścić. Zwracam szczególną uwagę na budowę contentu – budujcie go nie tylko pod roboty wyszukiwarek, ale przede wszystkim pod swoich użytkowników, którzy wejdą do Waszego serwisu i będą czytać opublikowaną w nim treść. Miejmy nadzieję, że dzięki temu pozostaną w Waszym serwisie jak najdłużej. Tego Wam życzę!

 

Poszukujesz agencji SEO w celu wypozycjonowania swojego serwisu? Skontaktujmy się!

Podziel się treścią:

Wpisy, które mogą Cię również zainteresować: